Neuroprotekcja – jak zbudować tarczę dla mózgu?

To, jak Twój mózg będzie funkcjonował za dwadzieścia czy trzydzieści lat, zależy od tego, jak potraktujesz go dzisiaj.

Kiedy myślimy o demencji, często towarzyszy nam paraliżujący lęk przed nieuniknionym. Traktujemy ją jak wyrok zapisany w genach, na który nie mamy żadnego wpływu. Wielu z nas, członków rodzin osób zmagających się z chorobami neurodegeneracyjnymi, zadaje sobie to samo przepełnione lękiem pytanie: czy ja też zachoruję? Tymczasem współczesna nauka o mózgu i neurobiologia dają nam do rąk potężne narzędzie – neuroprotekcję, dzięki której możemy spojrzeć na nasz starzejący się umysł przez pryzmat sprawczości. Nasze zachowanie, rutyna i codzienne nawyki stają się w ten sposób głównym nośnikiem zdrowia dla komórek nerwowych. Czym zatem jest ta ochronna tarcza i jak możemy z niej korzystać?

Neuroprotekcja to codzienna dbałość o to, by chronić mózg przed mikrouszkodzeniami i wspierać go w budowaniu nowych ścieżek.

Nasz umysł przez całe życie zachowuje fascynującą zdolność do fizycznej przebudowy- zjawisko to nazywamy neuroplastycznością. Kiedy uczysz się nowej rzeczy, mózg tworzy nowe połączenia synaptyczne. Wyobraź sobie gęsty las. Każda nowa umiejętność to wydeptanie w nim bezpiecznej ścieżki. Z wiekiem naturalne starzenie uszczupla nasze zasoby, a nieużywane ścieżki zarastają, ale w naszym ciele wciąż drzemie ogromna siła do regeneracji. Im gęstsza i bogatsza jest ta misterna sieć połączeń, czyli tak zwana rezerwa poznawcza, tym sprawniej mózg poradzi sobie ze zmianami chorobowymi. Podobnie jak mięśnie, Twój mózg dramatycznie potrzebuje wyzwań, by nie zwiotczeć. Jeśli nagle zaczniesz myć zęby lewą ręką, jeśli zmienisz trasę, którą wracasz z pracy, albo weźmiesz pędzel i zaczniesz malować, choć nigdy wcześniej tego nie robiłeś – mózg zinterpretuje to jako zupełnie nowe zadanie. Uruchomi obszary, które dotąd drzemały.

Czego Twój mózg potrzebuje od Ciebie?

Twój układ nerwowy domaga się odpowiedniego odżywienia i właściwej regeneracji. Zamiast szukać magicznych pigułek na pamięć, spójrz uważnie na swój talerz. Wprowadź do codziennego życia mądre zasady diety MIND, stworzonej specjalnie po to, by chronić starzejący się umysł. Postaw na chrupiące orzechy, świeże jagody i ciemnozielone liście, które niezwykle skutecznie wygaszają utajone stany zapalne. Twój mózg w ogromnej mierze składa się z tłuszczu i wody – nie żałuj mu więc zdrowych kwasów omega i dbaj o regularne, porządne nawodnienie.

Ale musimy pamiętać, że nawet najlepsze paliwo nie zadziała, gdy silnik, nie będzie miał czasu na chłodzenie.

Przewlekły stres to dla delikatnych ośrodków pamięci istna toksyna. Twój umysł bezwzględnie potrzebuje wyciszenia – niezależnie, czy osiągniesz je poprzez uważną medytację, spokojną praktykę na macie do jogi, czy po prostu kwadrans świadomego oddechu w domowym zaciszu.

Dotlenienie jako najlepsza „tabletka”

Szukaj z mózgiem łączności poprzez to, co działa na niego najszybciej i najmocniej: solidną dawkę tlenu. Nie potrzebujesz katorżniczych treningów ani zmuszania się do form ruchu, których zwyczajnie nie znosisz. Jeśli na samą myśl o pójściu na basen lub siłownię czujesz niechęć – zrezygnuj z niego bez najmniejszych wyrzutów sumienia! Najlepszy trening aerobowy to ten, który sprawia Ci przyjemność i fizycznie obniża poziom kortyzolu. Załóż wygodne buty i idź na szybki spacer do lasu albo zaplanuj dłuższą wędrówkę na górski szlak. Rytmiczny ruch wśród natury genialnie dotlenia cały organizm i daje umysłowi czas na naturalne „posprzątanie” toksyn.
Aby nasza naturalna „tabletka” zadziałała z pełną mocą, musimy dołożyć do niej trening intelektualny. Mózg uwielbia być zaskakiwany i prowokowany do wysiłku. Sięgnij po farby i przelej emocje na płótno, wypróbuj fascynującą moc neurografiki albo zacznij uczyć się czegoś zupełnie od podstaw. Obudź swoją kreatywność, a sieć neuronów zacznie się zagęszczać.

To jest ten moment, w którym Twoim najważniejszym zadaniem jest bycie wyrozumiałym dla samego siebie. W pędzie pełnym trudnych obowiązków opiekuńczych i wyzwań zawodowych, musimy nauczyć się na nowo dostrzegać potrzeby własnego układu nerwowego. Skuteczna neuroprotekcja nie wymaga od Ciebie bycia nadczłowiekiem. Wymaga jedynie czułej, łagodnej konsekwencji w bardzo drobnych rzeczach. Zastanów się przez chwilę, zanim zamkniesz ten tekst: co małego, ale dobrego, zrobisz dzisiaj dla swojego mózgu, by za kilkadziesiąt lat podziękował Ci za to niezawodną pamięcią i jasnością umysłu?