
Lucyna nie godzi się na to, by choroba jej mamie to, o co zawsze dbała: piękno i obecność. W ich wspólnym domu, który Lucyna dzieli z mężem i dorosłą córką, Leokadia jest w centrum życia, a nie na jego marginesie. To portret opieki bezkompromisowej, w której każde działanie – od starannego dbania o nienaganny wygląd mamy po codzienne wyprawy do ośrodka wsparcia – jest manifestem miłości.
Lucyna oddała opiece całe swoje życie, stając się dla mamy kimś więcej niż córką. Jest jej prywatną terapeutką, która nieustannie odkrywa nowe metody stymulacji poznawczej. Dzięki jej determinacji mama pozostaje aktywna społecznie, każdego dnia otoczona ludźmi i bodźcami, które pozwalają jej zachować cząstkę siebie na dłużej.
To, co w Lucynie najbardziej niezwykłe, to jej bezinteresowna otwartość. Swoją ogromną wiedzą i doświadczeniem zdobywanym w boju dzieli się z innymi opiekunami chętnie i bez zbędnego dystansu. Rozumie, że w tej trudnej drodze nikt nie powinien iść sam. Jej historia to dowód na to, że mimo postępującej choroby bliskiej osoby można stworzyć świat pełen barw, dbałości o detal i głębokiego, międzyludzkiego wsparcia.