Dla większości z nas dom to spokojne miejsce, które znamy na pamięć i w którym czujemy się swobodnie.

Jednak w świecie osoby żyjącej z chorobą Alzheimera lub inną formą demencji, ta znana przestrzeń może nagle zacząć powodować zagubienie i dezorientację, a czasem nawet lęk. Poczucie bezpieczeństwa osoby żyjącej z demencją jest naprawdę kruche. Cień na ścianie może stać się w ich oczach „nieznajomym”, a ciemny dywanik „dziurą w podłodze”, której nie da się przekroczyć.
Nie jesteśmy w stanie zatrzymać, ani zmienić przebiegu choroby, ale możemy przygotować otoczenie chorego tak, by zminimalizować lęk i ryzyko wypadków. Bezpieczny dom to nie tylko ochrona przed zrobieniem sobie krzywdy,, to przede wszystkim redukcja stresu, który może prowadzić do jeszcze silniejszych objawów demencji. Jak spojrzeć na domowe zacisze oczami osoby z zaburzeniami percepcji?
Demencja zmienia sposób, w jaki mózg przetwarza obraz i dźwięk. To, co my ignorujemy jako nieistotne tło, dla pacjenta może stać się źródłem dezorientacji. Plama oleju na podjeździe może być postrzegana jako przepaść, a własne odbicie w lustrze – jako groźny intruz. Naszym zadaniem jest „odczarowanie” tych iluzji poprzez proste, ale przemyślane modyfikacje. Kluczem do sukcesu jest eliminacja bodźców, które budzą niepokój, oraz wzmocnienie tych, które ułatwiają orientację.
Możliwość wyjścia na świeże powietrze jest bezcenna, ale ogród musi być terenem przewidywalnym.
Wewnątrz domu warto postawić na zasadę: im mniej chaosu, tym więcej spokoju.
Słabe oświetlenie tworzy głębokie cienie, które osoby z demencją mogą brać za groźne postacie lub bariery nie do przejścia. Zadbajcie o mocne, nieoślepiające światło. Warto zainstalować lampki z czujnikiem ruchu w korytarzach i łazience to nieoceniona pomoc podczas nocnych wypraw, która oszczędzi bliskiemu stresu związanego z szukaniem włącznika.
Jasne ściany pomagają rozświetlić pomieszczenie i sprawiają, że przedmioty są lepiej widoczne. Unikajcie tapet w krzykliwe, skomplikowane wzory – mózg chorego może interpretować kwiaty lub figury geometryczne jako pełzające owady, co wywołuje ogromny lęk.
Jeśli zauważycie, że Wasz podopieczny rozmawia ze swoim odbiciem lub boi się „osoby w lustrze”, najlepiej będzie je zasłonić lub zdjąć. Osoba z zaburzeniami poznawczymi często przestaje rozpoznawać własną twarz, co sprawia, że widok w lustrze staje się dla niej widokiem obcego człowieka w domu.
Łazienka to miejsce, gdzie najczęściej dochodzi do upadków, dlatego tutaj zmiany muszą być konkretne.
W kuchni priorytetem jest ochrona przed ogniem i przypadkowym zatruciem. Jeśli to możliwe, zamieńcie kuchenkę gazową na indukcyjną. Noże i silne detergenty schowajcie do szafek zamykanych na klucz lub zabezpieczonych blokadami „child-proof”. Pamiętajcie też o regularnym sprawdzaniu lodówki – chory może nie zauważyć, że jedzenie jest już zepsute.
W sypialni natomiast postawcie na orientację w czasie. Czytelny zegar z datą i podziałem na porę dnia (dzień/noc) pomoże bliskiemu odnaleźć się po przebudzeniu. Dodatkowa „elektroniczna niania” pozwoli Wam kontrolować sytuację z innego pokoju, dając Wam chwilę na zasłużoną kawę, lekturę, czy sen.
Dostosowanie domu to proces, który wymaga czasu i prawdopodobnie przemeblowania nie tylko pokoju, ale i własnych przyzwyczajeń. Pamiętajcie jednak, że każda z tych zmian to inwestycja w Wasz spokój. Kiedy dom staje się „przyjazny” dla chorego, liczba trudnych zachowań, pytań i napadów lęku zazwyczaj spada.